Sporządzenie nowej umowy na podstawie szablonu i konkretnych ustaleń z drugą stroną, aż do pierwszego projektu włącznie: to jest zadanie, o które tu chodzi. Nie negocjowanie, nie podpisywanie, ale zredagowanie tekstu. Odpowiedź jest częściowa. AI może dziś wykonać istotną część pracy redakcyjnej, ale jądro tego zadania pozostaje zależne od ludzkiej oceny.
O obrazie decydują trzy osie: zakres oceny, koszt błędu i zgodność z przepisami. Sporządzenie umowy to nie wypełnianie formularza. Szablon daje strukturę, ale to, jaka klauzula trafia na jakie miejsce, jak odmienne ustalenie z drugą stroną przekłada się na język prawniczy oraz czy dany przepis w tym kontekście jest potrzebny czy nie: to wymaga zakresu oceny, który nie da się w pełni ująć w reguły. Do tego dochodzi fakt, że błąd w umowie nie jest sprawą drobną. Nieprawidłowo sformułowana klauzula odpowiedzialności albo brakujący termin wypowiedzenia często staje się widoczny dopiero, gdy jest już za późno. A umowy dotykają zgodności z przepisami: regulacji sektorowych, warunków standardowych obowiązkowych z mocy prawa, wewnętrznych linii akceptacji. Te trzy elementy razem powodują, że propozycja tekstu od AI musi zawsze zostać sprawdzona przez człowieka, zanim stanie się projektem, który może zostać przesłany do drugiej strony.
Pozostałe osie wskazują jednak w stronę automatyzacji. Poziom ustrukturyzowania jest niski, ale właśnie w tym modele językowe są mocne: przekształcanie umiarkowanie ustrukturyzowanego źródła w ustaloną formę. Fizycznie nie ma żadnej przeszkody, wolumen dla większości firm jest wystarczająco duży, by uzasadnić ustalone podejście, a kontakt z klientem ogranicza się do momentu udostępnienia projektu, a nie do samego tworzenia.
Manager kontraktów otrzymuje e-mail: nowy dostawca, standardowe warunki zakupu, ale z odmiennym terminem płatności i dodatkowym postanowieniem o zachowaniu tajemnicy. Dziś oznacza to często: znalezienie właściwego szablonu, ręczne wprowadzenie odstępstw i sprawdzenie, czy resztę tekstu wciąż odpowiada nowym ustaleniom. AI może tu wygenerować pierwszy projekt na podstawie szablonu i e-maila jako danych wejściowych, w tym dostosowane klauzule na właściwym miejscu. To, co pozostaje, to kontrola: czy termin płatności odpowiada temu, co rzeczywiście ustalono, czy postanowienie o zachowaniu tajemnicy nie jest zbyt szerokie lub zbyt wąskie, i czy istnieje powód, by odstąpić od tekstu standardowego, co należy odnotować. Ta ostatnia część to praca ludzka, z AI jako pierwszym redaktorem, zamiast managera kontraktów zaczynającego od pustego dokumentu.
W firmie z niewielką liczbą bardzo zróżnicowanych umów, gdzie prawie każda umowa jest unikalną negocjacją, zakres oceny jest większy, a korzyść z AI mniejsza: po prostu jest mało powtarzalności, na której można się oprzeć. W firmie z wieloma podobnymi umowami, jak firma SaaS z setkami umów klienckich na podstawie ustalonego szablonu, sytuacja jest inna. Tam wzorzec jest przewidywalny, odstępstwa są ograniczone i można je skategoryzować, a projekt sporządzony przez AI strukturalnie oszczędza czas. Warunkiem wstępnym jest jednak to, że biblioteka szablonów jest aktualna: przestarzała klauzula standardowa, którą AI wciąż powtarza, jest ryzykiem, które objawia się dopiero wtedy, gdy pojawi się spór.
Przesunięcie nie polega na zastąpieniu managera kontraktów, ale na przeniesieniu czasu. Tam, gdzie czas ten wcześniej szedł na sporządzenie pierwszego tekstu, teraz idzie na jego kontrolę i korektę. To inna umiejętność niż pisanie: to ocena, czy propozycja AI jest poprawna, i wiedza, kiedy odstępstwo powinno zostać przekazane komuś z większymi uprawnieniami. To samo przesunięcie odgrywa się w szerszym procesie zawierania umów. Gdy umowa już istnieje, musi trafić na właściwe miejsce i być odnajdywalna, muszą terminy odnowień i wypowiedzeń zostać zasygnalizowane na czas, a czasami trzeba najpierw sprawdzić, czy druga strona nie znajduje się na liście sankcyjnej, zanim dojdzie do podpisania. To są zadania o innym profilu niż samo sporządzanie, z własną relacją między tym, co AI może przejąć, a tym, co wymaga nadzoru.
Tekst. Sporządzenie projektu na podstawie szablonu i przekazanych ustaleń jest dla AI dziś wykonalne, o ile pod tym leży wiarygodna i aktualna biblioteka szablonów i klauzul standardowych. Czego AI tu nie robi: decydowania, że projekt jest gotowy do wysłania. Ta kontrola końcowa, z jasną regułą określającą, kiedy odmienna klauzula musi najpierw trafić do prawnika, pozostaje przy człowieku. To nie jest etap pośredni, który zniknie, gdy technologia się poprawi; to powód, dla którego to zadanie ocenia się nisko na osiach zakresu oceny, kosztu błędu i zgodności z przepisami, i to się nie zmienia dzięki lepszemu modelowi.
Czy dla Państwa własnego procesu zawierania umów oznacza to, że już teraz można uwolnić godziny, zależy od tego, jaka część Państwa umów opiera się na ustalonym szablonie i jak ścisłe są linie akceptacji. Wskazanie tego daje bezpłatny quickscan: dwanaście pytań, bez konta, z wynikiem wskazującym, jaka część godzin w tym profilu może być już dziś przejęta przez AI. Pełny werkscan, który mapuje pracę całej firmy, w tym pojemność etatową, którą to uwalnia, jest wciąż w budowie.
Vraag maar. Ik ken de kennisbank van deze site; wat ik niet weet, zeg ik erbij.
Answers come from this site’s knowledge base. Not tailored advice, and not a scan of your company.