W firmie liczącej od 10 do 25 pracowników praca rzadko jest schludnie podzielona. Osoba zajmująca się administracją odpowiada też na e-maile klientów i sporządza oferty. Osoba odpowiedzialna za zakupy planuje też logistykę. Stanowiska przy tej wielkości firmy to sumy zadań, które w większej firmie byłyby rozdzielone między kilka ról.
Ma to konsekwencje dla pytania, jaką pracę może przejąć AI. Jednostką, według której się to ocenia, nie jest stanowisko, lecz zadanie. Jedna osoba może dziesięć godzin tygodniowo poświęcać na pracę, którą AI może przejąć w całości, a dwadzieścia godzin na pracę, która pozostaje pracą ludzką. Patrząc na stanowisko jako całość, tej różnicy Państwo nie zobaczą. Patrząc na zadania - owszem.
W większej firmie zadanie jest często już opisane: istnieje proces, szablon, kolega, który robi to samo. Przy 10 do 25 pracownikach ta wiedza często znajduje się w głowie jednej osoby, zbudowana poprzez doświadczenie, a nie poprzez instrukcję. Nie sprawia to, że zadanie nie nadaje się do AI, ale sprawia, że pierwszy krok wygląda inaczej: zanim coś można przekazać, trzeba najpierw ustalić, co dokładnie się dzieje, w jakiej kolejności i na podstawie jakich informacji.
Ten krok jest często pomijany, w wyniku czego automatyzacja zatrzymuje się na kilku pojedynczych sztuczkach - szablonie e-maila, arkuszu kalkulacyjnym - zamiast dotyczyć pracy leżącej u ich podstaw. Praca, która została uwidoczniona, jest łatwiejsza do oceny według trzech kategorii, które dotyczą każdego zadania: AI może je przejąć, AI może je wykonywać przy nadzorze człowieka, który zatwierdza lub odrzuca wynik, albo pozostaje ono pracą ludzką. W firmach tej wielkości taki podział rzadko jest dokonany, po prostu dlatego, że nigdy nie było na to czasu ani powodu.
Próg dla automatyzacji przy tej wielkości firmy rzadko leży w technice. Leży w dwóch innych rzeczach. Po pierwsze: systemy, które ze sobą nie rozmawiają, przez co dane z księgowości, CRM i poczty są od siebie odseparowane i ktoś musi je ręcznie przepisywać lub porównywać. Po drugie: przepustowość. Przy 200 pracownikach często istnieje dział IT lub menedżer procesów, który wdraża coś nowego. Przy 15 pracownikach robi to właściciel obok reszty obowiązków, albo nie dzieje się to wcale.
To tłumaczy również, dlaczego obraz między firmami tej wielkości tak bardzo się różni. Firma, w której praca w dużej mierze składa się ze stałych, powtarzalnych czynności - fakturowanie, planowanie, standardowa korespondencja - ma inny profil automatyzacji niż firma, w której dostarcza się dużo pracy dostosowanej do klienta lub zlecenia. A firma, w której duża część pracy polega na bezpośrednim kontakcie z klientem, ma z kolei inne granice, ponieważ nadzór i ocena ważą tam ciężej niż przy administracji wewnętrznej.
W firmach liczących od 10 do 25 pracowników, które już pracują z AI, zwykle nie chodzi o jedno duże przejęcie stanowiska, lecz o fragmenty pracy, które znikają z zakresu obowiązków: część obsługi poczty, część raportowania, część sporządzania ofert na podstawie wcześniejszych ofert. To, co pozostaje, to często część, w której potrzebna jest ocena, negocjacja lub konkretna wiedza o kliencie.
To przesunięcie następuje szybciej w jednej firmie niż w innej, a ta różnica rzadko tkwi w branży. Tkwi w tym, jak dobrze sama praca jest rozpoznana: jakie są zadania, ile czasu zajmują i jakich informacji wymagają. Firmy, w których jest to jasne, mogą odpowiedzieć na to pytanie dla każdego zadania osobno. Firmy, w których nie jest to jasne, mogą jedynie dokonać oszacowania na poziomie stanowiska, a to jest miara bardziej zgrubna i mniej wiarygodna.
W firmie tej wielkości każda godzina liczy się bardziej niż w dużej organizacji, po prostu dlatego, że jest mniej godzin do podziału. Dlatego liczymy nie w stanowiskach czy etatach, lecz w godzinach i pojemności etatowej (fte) - tutaj wyjaśniamy, dlaczego ta jednostka miary jest dokładniejsza niż liczenie w ludziach. Wynik wyrażony w godzinach pokazuje, ile pojemności zawiera się w danym zadaniu, bez żadnego stwierdzenia o tym, kto to zadanie obecnie wykonuje lub powinien wykonywać. To, co pracodawca robi z tym wynikiem, podlega ponadto jego własnym wymogom prawnym dotyczącym personelu; na ten temat nie zajmujemy stanowiska.
Ostatnia kwestia, która w firmach tej wielkości jest często pomijana: nie wszystkie dane wykorzystywane w pracy można po prostu wprowadzić do systemu AI. Zanim oceni się przenaszalność zadania, warto wiedzieć, jakich danych Państwa firma nie może po prostu wykorzystywać, ponieważ może to bezpośrednio wpłynąć na wynik oceny.
Aby dowiedzieć się, jaka część pracy w Państwa firmie może dziś zostać przejęta przez AI, trzeba najpierw rozpoznać samą pracę: jakie są zadania, ile czasu zajmują i jakich danych oraz jakiej oceny wymagają. Bezpłatny quickscan daje w tym zakresie pierwszy kierunek: dwanaście pytań, bez konta, ze wskazaniem, jaka część godzin w Państwa profilu może dziś zostać przejęta przez AI. Pełny werkscan, który rozkłada pracę zadanie po zadaniu i ocenia ją według ośmiu osi, jest jeszcze w budowie. To, co mogą Państwo zrobić już dziś, to za pomocą quickscanu uzyskać pierwszy obraz tego, gdzie w Państwa firmie prawdopodobnie znajdują się uwolnione godziny.
Vraag maar. Ik ken de kennisbank van deze site; wat ik niet weet, zeg ik erbij.
Answers come from this site’s knowledge base. Not tailored advice, and not a scan of your company.