To zadanie w rzeczywistości składa się z dwóch bardzo różnych czynności, które często wymienia się w jednym tchu. Z jednej strony mamy pracę fizyczną: pakowanie produktów, etykietowanie i przygotowanie ich na właściwym miejscu w magazynie. Z drugiej strony mamy pracę administracyjną: sporządzanie dokumentów wysyłkowych, takich jak listy przewozowe, dokumenty transportowe i dokumenty celne, o ile mają zastosowanie. Te dwie części wymagają zupełnie innej odpowiedzi, i właśnie z tego powodu to zadanie nie wpisuje się w jedną kategorię.
Oś fizyczna osiąga tu niski wynik, i to jest istota sprawy. Napełnienie pudełka, przyklejenie etykiety w odpowiednim miejscu, ułożenie palety: to praca ręczna, która wymaga chwytaka lub ramienia robota, a nie modelu językowego czy modelu rozumowania. Oprogramowanie może określić, który produkt powinien znaleźć się gdzie, ale sama czynność — chwycenie produktu, zapakowanie go, odłożenie na miejsce — pozostaje pracą ludzką, dopóki nie zostanie wdrożona automatyzacja fizyczna, taka jak robot pakujący (pick-robot) czy zautomatyzowana linia sortująca. To zupełnie inna inwestycja niż abonament na AI, i ta decyzja nie ma związku z tym, co jest oceniane w tym dossier.
W ten sposób zadanie wpada do drugiej kategorii: częściowo, przy czym ludzie wykonują pracę fizyczną, a systemy przygotowują lub obsługują część administracyjną.
W przeciwieństwie do tego ograniczenia fizycznego, mamy tu wysoki wolumen. Firmy, które przygotowują do wysyłki setki lub tysiące zamówień dziennie, mają powtarzające się wzorce: ten sam rodzaj etykiet, tę samą strukturę dokumentów, te same kroki kontrolne. To właśnie ten typ powtarzalności, na którym automatyzacja oparta na starej, sprawdzonej technologii, jak RPA (robotic process automation), działa dobrze już od lat. RPA odczytuje dane zamówienia z systemu WMS lub ERP i automatycznie generuje na ich podstawie list przewozowy, dokument transportowy lub odniesienie do faktury, bez konieczności ręcznego przepisywania tych danych przez pracownika.
Strukturalność osiąga wysoki wynik, ponieważ dane potrzebne do dokumentów wysyłkowych już znajdują się w systemie: numer zamówienia, adres, waga, liczba opakowań, przewoźnik. Potrzeba niewiele interpretacji — to głównie kwestia umieszczenia właściwych pól na właściwym miejscu we właściwym dokumencie. To dlatego automatyczne generowanie dokumentów jest już dziś możliwe do wdrożenia, w przeciwieństwie do samego pakowania.
Załóżmy, że sklep internetowy wysyła 800 paczek dziennie. System WMS wskazuje dla każdego zamówienia właściwą lokalizację w magazynie, pracownik pobiera produkt, pakuje go, przykleja etykietę i przygotowuje go dla przewoźnika. W tym samym czasie system automatycznie generuje list przewozowy oraz dane etykiety wysyłkowej i przekazuje dane śledzenia przewoźnikowi i klientowi. Część fizyczna — pobieranie, pakowanie, przygotowanie — pozostaje przy pracowniku magazynu. Część administracyjna — sporządzanie dokumentów, przekazywanie danych — może w dużej mierze zostać obsłużona przez oprogramowanie, przy czym pracownik ocenia wyjątki (błędny adres, brakująca waga) i zatwierdza je lub odrzuca.
Ten wynik nie jest uniwersalny. W firmie z zautomatyzowaną linią sortującą i robotami pakującymi oś fizyczna przesuwa się, i większa część procesu może przebiegać bez rąk ludzkich — choć nadzór nad wyjątkami wciąż jest potrzebny. W firmie z dużą ilością pakowania na zamówienie, produktów delikatnych lub zmiennych wymagań pakowania w zależności od klienta, udział fizyczny pozostaje większy, a przestrzeń na ocenę jest większa niż tutaj oceniono. Również przy przesyłkach transgranicznych z formalnościami celnymi wzrasta oś zgodności (compliance), a do sporządzenia niektórych dokumentów może być potrzebna specjalistyczna wiedza, która nie zawsze wpisuje się w szablon. Tego rodzaju różnice są właśnie powodem, dla którego zadanie nazywane „administracją wysyłkową” daje w jednej firmie inną odpowiedź niż w drugiej — dlatego skan patrzy na poziomie firmy i zadania, a nie generalizuje na podstawie nazwy stanowiska.
Pracownik magazynu i pracownik logistyki pozostają niezbędni do pracy fizycznej oraz do kontroli wyjątków: uszkodzonej etykiety, odchylającej się wagi, niejasnego miejsca docelowego. WMS i ERP dostarczają dane źródłowe i, połączone z RPA, mogą sprawić, że proces dokumentowy będzie przebiegał w dużej mierze automatycznie. To model współpracy, a nie zastąpienie jednego przez drugie.
To zadanie nie jest odizolowane od szerszego łańcucha. Podobne rozważania między pracą fizyczną a automatyzacją administracyjną odgrywają rolę również w co może przejąć AI w sektorze transportowym oraz w co może przejąć AI w handlu hurtowym, gdzie przetwarzanie zamówień i przepływy dokumentów wykazują podobny podział między czynnikiem fizycznym a administracyjnym.
To nie jest porada personalna ani podstawa do decyzji o zatrudnieniu czy liczbie pracowników. Chodzi o oszacowanie, jaka część zadania może być dziś wsparta przez oprogramowanie, a jaka część pozostaje pracą fizyczną. Decyzje kadrowe podlegają własnym wymogom prawnym i nie powinny być podejmowane na podstawie tej strony.
Jeśli chcą Państwo wiedzieć, jak ten podział wygląda dla Państwa własnego procesu wysyłkowego, zależy to od złożoności pakowania, wolumenu zamówień oraz stopnia, w jakim Państwa WMS i ERP są już połączone. Bezpłatny quickscan ftetoai daje w dwunastu pytaniach, bez konieczności tworzenia konta, pierwszy wskaźnik, jaka część godzin w Państwa profilu może być dziś przejęta przez AI. Pełny werkscan, który głębiej analizuje poszczególne zadania, jest jeszcze w budowie — więc nie oferujemy go tutaj jeszcze, ale quickscan już teraz daje uczciwy punkt wyjścia.
Vraag maar. Ik ken de kennisbank van deze site; wat ik niet weet, zeg ik erbij.
Answers come from this site’s knowledge base. Not tailored advice, and not a scan of your company.