ftetoai Zapisz się na listę oczekujących

Kennisbank

Edytowanie obrazów na stronę internetową i social media: co przejmuje AI

Wynik

Większość przycinania, formatowania i optymalizacji zdjęć i ilustracji na stronę internetową lub social media jest dziś możliwa do przejęcia przez AI. Nie wszystko, i nie bez wcześniejszej kontroli identyfikacji wizualnej i praw do obrazu, ale jest to jedno z zadań w zakresie content marketingu i pracy graficznej, w którym przesunięcie zostało już w dużej mierze wdrożone.

Dlaczego to zadanie dobrze się do tego nadaje

Decydujące są trzy osie: ustrukturyzowanie, wolumen i kreatywność.

Zadanie jest silnie ustrukturyzowane. Obraz musi mieć określoną proporcję, określony format, określony rozmiar pliku. To są zasady ustalone z góry, a nie oceny dokonywane za każdym razem od nowa. Wolumen jest wysoki: firma publikująca cotygodniowo treści na kilku kanałach ma dziesiątki do setek obrazów miesięcznie, z których każdy wymaga tego samego rodzaju edycji. Praca, która często się powtarza i przebiega według stałych zasad, to dokładnie taka praca, w której automatyzacja przynosi najwięcej korzyści.

Wymagana kreatywność jest ograniczona. Przy przycinaniu i optymalizacji rzadko projektuje się coś nowego; chodzi o dopasowanie istniejącego obrazu do istniejących ram. To inne zadanie niż projektowanie obrazu od podstaw, gdzie trzeba wymyślić pomysł, kompozycję lub wybór stylu. Ta granica przebiega przez całą dziedzinę: przejęcie formatu to co innego niż jego wymyślenie.

Dlaczego nie wszędzie jest to na tym samym etapie

Kontakt z klientem, czynności fizyczne i zgodność z przepisami oceniane są jako korzystne, co oznacza, że niewiele stoi na przeszkodzie. Koszty błędów również oceniane są korzystnie: źle przycięty obraz zazwyczaj można szybko poprawić, bez nieodwracalnych szkód. Zakres uznania ocenia się na poziomie średnim: przy standardowym zdjęciu na stronę produktową niewiele trzeba rozważać, ale przy obrazie dotyczącym wrażliwego tematu lub gdzie tożsamość marki ma duże znaczenie, konieczne jest rozważenie tonu i kontekstu.

Właśnie tam powstaje różnica między firmami. Sklep internetowy ze stałym stylem fotografii produktowej i ścisłym szablonem dla social media niemal nic nie musi rozważać: wszystko jest już ustalone, AI działa w tych ramach. Agencja, która dla różnych klientów edytuje różne style obrazów, z różnymi identyfikacjami wizualnymi i wrażliwością dotyczącą tożsamości marki, zachowuje więcej momentów, w których człowiek ocenia wynik przed publikacją. Zadanie pozostaje wówczas w dużej mierze możliwe do zautomatyzowania, ale z częstszym etapem kontroli pomiędzy.

Co dzieje się w praktyce

Weźmy przykład: organizacja codziennie umieszcza zdjęcie produktu na stronie internetowej i dostosowaną wersję w social media. Wcześniej pracownik ręcznie przycinał oba, dostosowywał rozdzielczość i sprawdzał format dla każdego kanału. Dziś system może wykonać te kroki, gdy tylko zasady identyfikacji wizualnej zostaną ustalone: jaka proporcja, jaki profil kolorystyczny, jaka minimalna rozdzielczość. Człowiek ocenia z góry, czy zasady są poprawnie ustalone, a następnie wyrywkowo sprawdza, czy wynik jest prawidłowy. To druga kategoria z tego przesunięcia: nie w pełni automatyczna, nie w pełni ręczna, ale AI wykonująca pracę pod ludzkim nadzorem, który zatwierdza lub odrzuca.

To przesunięcie jest powiązane z innymi zadaniami w tym samym zakresie pracy. Kto przejmuje to zadanie, często przygląda się także pisaniu postów w social media, ponieważ obraz i tekst powstają w tym samym procesie roboczym. A ponieważ część tej pracy dotyczy opublikowanych treści, warto wiedzieć, jak RODO odnosi się do automatyzacji zadań, zwłaszcza gdy obrazy zawierają osoby.

Co się nie zmienia

Warunki brzegowe pozostają pracą ludzką lub pozostają na odpowiednim miejscu. Wytyczne identyfikacji wizualnej muszą być ustalone, zanim system będzie mógł według nich działać: ktoś musi określić, czego wymaga tożsamość marki, jakie kolory i proporcje są właściwe. Prawa do obrazu muszą być sprawdzone; system edytuje obraz, nie ocenia, czy obraz może być użyty. To pytanie prawne, a nie techniczne.

Nie jest to też powód, by opierać na tym decyzje personalne. Ta strona opisuje, co dzieje się z zadaniem, a nie co organizacja powinna zrobić z pracownikami; obowiązują tu odrębne wymogi prawne. A jeśli zautomatyzowana edycja jednak wypadnie źle, na przykład obraz przez błąd w procesie trafi błędnie online, warto wcześniej poznać kwestię odpowiedzialności, gdy AI popełni błąd.

Gdzie to pasuje w szerszej pracy

Edycja obrazu rzadko funkcjonuje samodzielnie. Firmy, które przyglądają się temu, co AI może przejąć w zakresie treści, często w tym samym ruchu przyglądają się także analizowaniu statystyk strony internetowej lub temu, jak budżet reklamowy jest korygowany na podstawie wyników. To wspólny wątek przewijający się przez wszystkie podobne pytania: przejmowane jest nie jedno zadanie, lecz cały klaster zadań w ramach tego samego procesu, każde z własnym tempem przesunięcia.

Co może Pan/Pani teraz zrobić

Czy to zadanie w Państwa organizacji rzeczywiście można w dużej mierze przejąć, zależy od tego, jak ustalona jest już Państwa identyfikacja wizualna i ile zróżnicowania występuje w materiale wizualnym. Wskazówkę na ten temat daje bezpłatny quickscan: dwanaście pytań, bez konta, z wynikiem pokazującym, jaka część godzin w Państwa profilu jest dziś możliwa do przejęcia przez AI. Pełny werkscan, który rozkłada pracę całej firmy na zadania i przelicza je na potencjał w etatach, jest jeszcze w budowie.

KIPPde assistent van de werkscan

Vraag maar. Ik ken de kennisbank van deze site; wat ik niet weet, zeg ik erbij.

Answers come from this site’s knowledge base. Not tailored advice, and not a scan of your company.